Kosmici zwani Amanto postanowili podbić kolejną planetę, a że padło na Ziemię… Cóż, zwykły pech. Wojna przyszła, poszła, a kosmici… Zostali, wpływając znacząco na rozwój technologiczny. W takim oto dziwnym świecie przyszło żyć Gintokiemu – chłopak najmuje się do każdej, nawet najczarniejszej roboty. Jeśli masz więc problem, nie zależnie od tego czy dotyczy on walki z pszczołami z innej planety, czy może zastępowania schorowanego personelu w barze transwestytów, zgłoś się do niego. Ayanami - 18 grudnia 2010